Staliśmy pod prysznicem tuląc się do siebie i całując wcale, nie przeszkadzało nam to, ze stoimy nadzy ,pod strumieniami wody. Po prostu było nam ze sobą dobrze.
-Nialler chodź pójdziemy do sypialni- powiedział chłopak
-Umm Zayn,zamknijmy chociaż wodę
Mulat spojrzał na mnie i zamknął wodę. Wyciągnął z szafki dwa czarne ręczniki jeden z nich podał mi a drugim sam zaczął się wycierać. Wytarliśmy się i ubraliśmy na siebie bokserki.
-Niallerku wiesz ze ja mogę poczekać??
-Wiem Zayn, wiem ale ja chce tego.
Chłopak przybliżył się do mnie położył swoje ręce na moich biodrach i złączył nasze usta w namiętnym pocałunku.
-Chodź, chodź już do tej sypialni - powiedziałem
Gdy doszliśmy do pokoju Mulata nie mogąc się powstrzymać popuchnąłem Zayna na łózko i usiadłem na nim okrakiem i musnąłem jego wargi. Dopiero teraz ujrzałem ze przyjaciel Zayna nie jest taki mały Pocałunki zaczęły schodzić coraz niżej aż doszedłem do jego bokserek. W sumie nie wiem po co się ubieraliśmy. Przyglądałem się mu jeszcze chwile i zacząłem zdejmować bokserki Zayna. Mulat szybki ruchem obrócił mnie , ze teraz ja leżałem pod nim a On szczytował.
- Zayn ?
- Tak skarbie?
-Długo będziesz tak na mnie patrzył? Wiem, że jestem piękny no ale bez przesady! Szczególnie teraz. Mulat się zaśmiał i odpowiedział:
- No co ? Musze się napatrzeć trochę na ciebie ! Już przechodzę do konkretów - powiedział szeroko się uśmiechając.
*Oczami Zayna*
Irlandczyk nie miał może jakoś specjalnie wyćwiczonego ciała, ale możliwość czucia pod opuszkami palców jego rozgrzanej skóry wystarczająco mnie napalała. Mruczał cicho.Naprawdę uwielbiam sposób w jaki to robił. Zszedłem z pocałunkami na jego szyję robiąc mu gdzie nie gdzie dokazne malinki, żeby wszyscy wiedzieli,ze Nialler jest mój ! Celowo przejechałem kolanem po jego lekko nabrzmiałym kroczu, a on sapnął i wygiął plecy w leciutki łuk. Wiedziałem, że to oznacza, że spokojnie mogę wziąć się do roboty. Ściągnąłem z niego bokserki. Jego twarz pokryła się ciemną czerwienią i uciekł gdzieś wzrokiem, a ja byłem najbardziej dumnym człowiekiem na tym świecie, bo właśnie przede mną leżał zupełnie nagi blondyn ze stojącym na baczność kolegą i to wszystko było moją sprawą. I mogłem zrobić teraz wszystko, a on będzie mi zupełnie poddany. Oblizałem wargi i schyliłem się przybliżając twarz do ucha Niallera. Nasunąłem prezerwatywę i usiadłem przed Niall'em. Spokojnie nakierowałem swojego penisa na jego wejście i wykonałem delikatne, powolne pchnięcie. Chłopak wydał z siebie stłumiony krzyk i zacisnął palce na moich plecach, gdy tylko się nad nim pochyliłem. Zacząłem się w nim lekko poruszać starając się sprawić mu jak najmniej bólu. Ten stan, kiedy Niall nie był zbytnio zadowolony z moich poczynań, szybko na szczęście minął i jęki blondyna przepełnione były już tylko przyjemnością, którą mogłem mu fundować. I byłem z siebie zadowolony, gdy mruczał cicho moje imię. I nie wiem jakim cudem, ale w porę przypomniało mi się, że Irlandczykowi też coś się należy. Może należało mu się coś więcej, ale w tej sytuacji mogłem mu zaoferować jedynie obciąganie ręką. Choć patrząc na jego reakcję, to chyba było zdecydowanie wystarczająco.
* Oczami Niall'a*
- Zayn było cudownie, dziękuje. Kocham cie.
Przybliżyłem się do niego i mocno się w niego wtuliłem.
- Tez Cie kocham . Kochanie a może ze mną zamieszkach - zapytał
- A co z moim domem?
-Jeśli nie chcesz zrozumiem, ale porostu fajnie by było budzić się przy Tobie i zasypiać w twoich obiciach.
- Zayn ja nie chce robić tobie problemow.
-Nie będziesz.
Uśmiechnąłem się a Mulat powiedział:
- W takim razie jutro idziemy po twoje rzeczy. Leżeliśmy w tuleni w siebie jeszcze chwile kiedy nagle ktos otworzył drzwi do sypialni. Przestraszyłem się.
*Oczami Zayn'a*
-O Mój Boże Zayn...
- Mamo , mówiłem Ci to jest Niall
- Tak pamiętam ale wyy...
- Przecież to mój chłopak to dlaczego nie?
Niall jakimś cudem ubrał się tak, ze nikt go nie ujrzał. Stanął obok mojej mamy mówić :
- Witam Niall Horan
-Patrischia Malik milo poznac. Przepraszam, że weszłam ale myślałam, ze Zayn śpi.
- Nie ma sprawy , rozumiem
- To może ja już pójdę
- Nie , nie. Niech pani zostanie , chociaż na chwile.
Zeszliśmy na dol, kierując się do kuchni. Irlandczyk zrobił nam herbatę po czym z się zaśmiał i powiedział:
- Zayn mógłbyś się chociaż ubrać.
- Oj przepraszam z tego wszystkiego zapomniałem
*Oczami Zayn'a*
Po chwili zszedłem do kuchni już ubrany. Niall rozmawiał z moja mama jak by znal ją wieki. Myślałem ze mój chłopak jest wstydliwy ale chyba się myliłem Po chwili usłyszałem dźwięk moje telefonu udałem się do salonu aby odebrać Na wyświetlaczu pisało Liam. Nie odebrałem Dzwonił jeszcze kilka razy. Po minie mojej mamy wiedziałem, ze coś może się domyślać. Nie myliłem się zapytała:
- Kochanie czy wszystko jest w porządku?
- No własnie Zayn. Coś się stało? - wtrącił się Niall
Nie odpowiedziałem. Po prostu nie wiedziałem co mam powiedzieć.
- To znowu Liam - zapytał
- Tak, tak to On. Mamo musisz mi doradzić, co mam zrobić ?
-Zayn opowiedz mi wszystko na spokojnie a na pewno coś z tym zrobimy.
- No dobrze. No to pamiętasz tego... Liama Payna co z nim bylem?
- Tak, pamiętam.
- No to on mnie zostawił bo stwierdził ze go nie zadawałam Po tygodniu spotkałem Niall'a i się w nim zakochałem Ostatnio Liam bardzo często do mnie dzwoni i prosi o spotkania, ze chce wszystko wytłumaczyć ze chce do mnie wrócić. Ja mamo.... Ja już go nie kocham. Jestem szczęśliwy z moim blondynkiem.
- Synku musisz mu to powiedzieć, ze masz teraz innego i ze jesteś szczęśliwy.
- Mamo ja mu to powiedziałem a On stwierdził ze nikt mnie nie zadawała tak jak Liam Payn. Skąd on może o tym wiedzieć. Rozumiesz mamo, jak On mógł mi tak powiedzieć. Skąd On wie jaki jest Niall.
- Zayn. On musiał coś powiedzieć na swoja obronę ale pamiętaj słowa " Człowiek potrafi zniszczyć ale nie pokonać . Liam własnie tak chce zrobić On może zniszczyć Ciebie ale nie pokonać waszej miłości która kwitnie na każdym kroku.
- To jak Pani myśli co Zayn powinien zrobić?
- Przede wszystkim musicie z nim porozmawiać. Zayn kochanie na spokojnie nie nerwowo.
- Mamo, ale z tym człowiekiem nie da się na spokojnie.
W tym momencie Niall chwycił mnie za rękę i powiedział:
- Zayn, damy rade. Porozmawiamy z nim i wszystko mu powiemy.
- Widzisz skarbie jakie masz wsparcie u swojego chłopaka.
- Wiem i za to go właśnie kocham.
- Dobra, to Ja uciekam. Zostawiam was samych.
- Dziękuję za pomoc. Kocham Cie mamo.
- Przemyślcie to na spokojnie. Tez cie kocham synku...
* Oczami Niall'a*
Mama Zayn' a wyszła. Siedzieliśmy na kanapie wpatrując się w ścianę i nic nie mówić. W końcu Mulat powiedział:
- I co my teraz zrobimy?
- Zayn zadzwoń do niego i powiedz żeby to przeszedł.
- Nialler nie wiem czy to jest dobry pomysł.
- Myślę, ze jak nie spróbujemy to się nie dowiemy...
Mulat chwycił za telefon i wybrał numer do Liama. Po chwili usłyszałem jak Payn mówi:
- Co ? Już się stęskniłeś?
Zayn zacisnął usta i powiedział:
- Nie! Masz być u mnie za 15 minut.
- A jednak?!
Mulat rozłączył się a Ja powiedziałem:
- Zayn skarbie, będzie dobrze. Ja wytłumaczę mu, że ma trzymać się od nas z daleka.
Mulat nic nie opowiedział Siedzieliśmy na kanapie tak jakieś 10 minut kiedy doszedł nas dźwięk dzwonka. Mulat wstał i poszedł otworzyć drzwi. Liam wszedł i ujrzał mnie. Jego mina zbladła...
*Oczami Zayn'a*
Zastanawiałem się co mamy mu powiedzieć skoro żadna rozmowa mu nie wystarcza Nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. To co się wydarzy później było straszne...
Niall zaczął mówić :
- Jak widzisz cel twego przyjścia jest inny niż Ci się wydawał. Zayn jest mój i nie pozwolę ci Go odebrać.
- Jesteś pewien? To ja wiem co Go zadowala. Liam zaczął się śmiać.
*Oczami Niall'a *
Nie wytrzymałem podszedłem do niego i uderzyłem z pieści na tyle mocno, że upadł Nie wiem skąd wzięło się nagle u mnie tyle siły Z jego nosa zaczęła lecieć krew. Liam szybko wstał i podszedł do mnie oddając mi. Upadłem na ziemie z taka siłą ze nie mogłem wstać. Głową uderzyłem o kant szklanego stołu który chyba się rozbił... Straciłem przytomność...
Po jakimś czasie doszły mnie podniesione glosy. Słyszałem jak Zayn krzyczał:
- Co Ty zrobiłeś kretynie?!
-Zaczął się - powiedział Liam
Nagle usłyszałem nieznajomy głos który mówił;
- Mogę prosić Panów o cisze?
Otworzyłem oczy a nade mną stało dwóch lekarzy, leżałem na noszach chciałem podnieść głowę, ale szybko zrezygnowałem, gdy poczułem ten ból!
- Zayn! Zayn! - krzyczałem
- Niech się Pan nie rusza, zaraz zabierzemy Pana do szpitala- powiedział 1 z lekarzy
- Ja nie chce nigdzie jechać, dobrze się czuje. Zayn gdzie jesteś? Zrób coś!
- Nialler kochanie jedz. Ja zaraz dojadę samochodem.
- Bez ciebie nie pojadę, zrób coś!
Po chwili odezwał się lekarz mówić:
- Niech się Pan zbiera pojedzie Pan z nami bo widzę, ze innego wyjścia nie ma.
Słyszałem jak ratownicy w czerwonych mundurach szepczą coś do siebie ale mało mnie to interesowało Wszystko mnie bolało, próbowałem ukryć to przed nimi i przed Zaynem... Po kilku minutach dojechaliśmy do szpitala. Czułem się na tyle silnie żeby iść, ale lekarze uparli się i zanieśli mnie na niszach do jakiejś sali. Jeden z lekarzy pozwolił mi wstać i przejść na łóżko. Zakręciło mi się w głowie i chyba znowu straciłem przytomność.
* Oczami Zayn'a *
Bylem przerażony i zmartwiony. Postanowiłem że zadzwonię do mamy i powiem jej co się stało. Po 10 minutach przyjechała, zdenerwowana i w kolko pytała:
- Co z Niallem.? Gdzie on jest? Co się w ogolę dzieje?
- Mamo! Nie wiem co z się dzieje, cały czas tu chodzą jakieś pielęgniarki i żadna z nich nie che powiedzieć mi co z się dzieje.
- Zayn zadzwoń do kogoś z jego rodziny.
- Nie wiem nic o jego rodzinie, ale mogę zadzwonić do Harrego. To jego kumpel.
Tak, jak powiedziałem tak zrobiłem. W słuchawce usłyszałem głos Stylesa
- No cześć stary. Dawno się nie odzywaliście. Co tam u was?
- Niall jest w szpitalu przyjedz tu! -krzyczałem....
Zaaajebiste! *.*
OdpowiedzUsuńwow *_* takiego obrotu spaw się nie spodziewałam i... Niall wdający się w bójkę? Jakoś sobie tego nie wyobrażam xD
OdpowiedzUsuń@monkaloves1D
Zajebiste, czekam na następne <3
OdpowiedzUsuńo amtko *.* zarąbiste herg gchwg *.*
OdpowiedzUsuńOMG laski powalacie ! To jest ŚWIETNE! Mam nadzieje, że będzie dobrze. I Niall bad boyem . No tego się nie spodziewałam . Dawajcie szybko następną część. <3 xx
OdpowiedzUsuńCzadowyy! Czekam na następny xD
OdpowiedzUsuń@Nikaaa_69
O mg będzie mnie to prześladowali do końca mego życia ;) nie mogę przestać się śmiać => chyba nie chce wiedzieć nic więcej XD FUUUUUUJ sexsoholiczki
OdpowiedzUsuńMega ^.^ DALEJ !!
OdpowiedzUsuń@miluskaa11
Nie no to się robi coraz ciekawsze! Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.*.*
OdpowiedzUsuńCzadd, tylko Payne nie Payn xd Poza tym cudowny, robi się tam coraz ciekawiej, a nasze chłopaki to sexocholicy xD
OdpowiedzUsuńno kurde super jak to czytam to jeszcze bardziej zaczynam w to wierzyć! <3
OdpowiedzUsuńakcja szybko się rozkręca hahahaha xD sexocholicy! XD @MarlenaLoczek1D
OdpowiedzUsuń*______* @Karola_Horan69
OdpowiedzUsuńTo Jest bardzi ciekawe i wogule super ! <3 ale akcja się zaszybko rozkręca i mało szczegółów , ciągle są teksty KOCHAM CIE , KOCHAM CIE przeslodzone ;/ . Ale ogólnie to jest super i codziennie wchodzę zobaczyć czy coś dodalyscie . ;)
OdpowiedzUsuńOoo jezujezujezu .. GENIALNE .! Dawaj szybko nexta x
OdpowiedzUsuńNaill! nie umieraj!! nie możesz!!musisz żyć!!...dawać następny..
OdpowiedzUsuńOoo . widzę że akcja nabiera tempa . ; )
OdpowiedzUsuńhaha , i TEN moment . ; D zboczuchy wy . ^^
czekam na następny !
"Horan_my_Bigos
Wiesz;)...zasadniczo to nie czytam takich rzezczy, ale w pisaniu jestes po prostu swietna^^ hahaha... rzecz jasna nie hejtuje teraz tego czy cos:))
OdpowiedzUsuńKażdy rozdział coraz lepszy! Uwielbiam Was! <3
OdpowiedzUsuńI tutaj spotkało mnie zaskoczenie. Ale, jak najbardziej pozytywne.;) Liam, jako ten Zły. Intrygujące...<3
OdpowiedzUsuńCudowny, świetny, wciagajacy. Nie chciałam, by się kończył *,* @take_you_there
OdpowiedzUsuńWow! <3 Czekam na następne rozdziały! ;)
OdpowiedzUsuńhejj no dodajcie nastepny bo chce wiedziec co sie z nim stalo :'(
OdpowiedzUsuńDzisaj sie pojawi xx
Usuń37 yrs old Web Developer II Danny Brosh, hailing from Aldergrove enjoys watching movies like "Sea Hawk, The" and Sculpting. Took a trip to Redwood National and State Parks and drives a Bentley Litre Supercharged Le Mans. przeczytaj
OdpowiedzUsuńdobry adwokat podzial majatku rzeszow
OdpowiedzUsuń