Moja lista blogów

czwartek, 28 marca 2013

Rozdział 4

Staliśmy pod prysznicem tuląc się do siebie i całując wcale, nie przeszkadzało nam to, ze stoimy nadzy ,pod strumieniami wody. Po prostu było nam ze sobą dobrze.
-Nialler chodź pójdziemy do sypialni- powiedział chłopak
-Umm Zayn,zamknijmy chociaż wodę
Mulat spojrzał na mnie i zamknął wodę. Wyciągnął z szafki dwa czarne ręczniki  jeden z nich podał mi a drugim sam zaczął się wycierać. Wytarliśmy się i ubraliśmy na siebie bokserki.
-Niallerku wiesz ze ja mogę poczekać??
-Wiem Zayn, wiem ale ja chce tego.
Chłopak przybliżył się do mnie położył swoje ręce na moich biodrach i złączył nasze usta w namiętnym pocałunku.
-Chodź, chodź już do tej sypialni - powiedziałem
Gdy doszliśmy do pokoju Mulata  nie mogąc się powstrzymać popuchnąłem Zayna na łózko i usiadłem na nim okrakiem i musnąłem jego wargi. Dopiero teraz ujrzałem  ze przyjaciel Zayna nie jest taki mały  Pocałunki zaczęły schodzić coraz niżej aż doszedłem do jego bokserek. W sumie nie wiem po co się ubieraliśmy. Przyglądałem się mu jeszcze chwile i zacząłem zdejmować bokserki Zayna. Mulat szybki ruchem obrócił mnie , ze teraz ja leżałem pod nim a On szczytował.
- Zayn ?
- Tak skarbie?
-Długo będziesz tak na mnie patrzył? Wiem, że jestem piękny no ale bez przesady! Szczególnie teraz. Mulat się zaśmiał i odpowiedział:
- No co ? Musze się napatrzeć trochę na ciebie ! Już przechodzę do konkretów - powiedział szeroko się uśmiechając.

*Oczami Zayna*
Irlandczyk nie miał może jakoś specjalnie wyćwiczonego ciała, ale możliwość czucia pod opuszkami palców jego rozgrzanej skóry wystarczająco mnie napalała. Mruczał cicho.Naprawdę uwielbiam sposób w jaki to robił. Zszedłem z pocałunkami na jego szyję robiąc mu gdzie nie gdzie dokazne malinki, żeby wszyscy wiedzieli,ze Nialler jest mój ! Celowo przejechałem kolanem po jego lekko nabrzmiałym kroczu, a on sapnął i wygiął plecy w leciutki łuk. Wiedziałem, że to oznacza, że spokojnie mogę wziąć się do roboty. Ściągnąłem z niego  bokserki. Jego twarz pokryła się ciemną czerwienią i uciekł gdzieś wzrokiem, a ja byłem najbardziej dumnym człowiekiem na tym świecie, bo właśnie przede mną leżał zupełnie nagi blondyn ze stojącym na baczność kolegą i to wszystko było moją sprawą. I mogłem zrobić teraz wszystko, a on będzie mi zupełnie poddany. Oblizałem wargi i schyliłem się przybliżając twarz do ucha Niallera.  Nasunąłem prezerwatywę i usiadłem przed Niall'em. Spokojnie nakierowałem swojego penisa na jego wejście i wykonałem delikatne, powolne pchnięcie. Chłopak wydał z siebie stłumiony krzyk i zacisnął palce na moich plecach, gdy tylko się nad nim pochyliłem. Zacząłem się w nim lekko poruszać starając się sprawić mu jak najmniej bólu. Ten stan, kiedy Niall nie był zbytnio zadowolony z moich poczynań, szybko na szczęście minął i jęki blondyna przepełnione były już tylko przyjemnością, którą mogłem mu fundować. I byłem z siebie zadowolony, gdy mruczał cicho moje imię. I nie wiem jakim cudem, ale w porę przypomniało mi się, że Irlandczykowi też coś się należy. Może należało mu się coś więcej, ale w tej sytuacji mogłem mu zaoferować jedynie obciąganie ręką. Choć patrząc na jego reakcję, to chyba było zdecydowanie wystarczająco.

* Oczami Niall'a*
- Zayn było cudownie, dziękuje. Kocham cie.
Przybliżyłem się do niego i mocno się w niego wtuliłem.
- Tez Cie kocham . Kochanie a może ze mną zamieszkach - zapytał
- A co z moim domem?
-Jeśli nie chcesz zrozumiem, ale porostu fajnie by było budzić się przy Tobie i zasypiać w twoich obiciach.
- Zayn ja nie chce robić tobie problemow.
-Nie będziesz.
Uśmiechnąłem się a Mulat powiedział:
- W takim razie jutro idziemy po twoje rzeczy. Leżeliśmy w tuleni w siebie jeszcze chwile kiedy nagle ktos otworzył drzwi do sypialni. Przestraszyłem się.

*Oczami Zayn'a*
-O Mój Boże Zayn...
- Mamo , mówiłem Ci to jest Niall
- Tak pamiętam ale wyy...
- Przecież to mój chłopak to dlaczego nie?
Niall jakimś cudem ubrał się tak,  ze nikt go nie ujrzał. Stanął obok mojej mamy mówić :
- Witam Niall Horan
-Patrischia Malik milo poznac. Przepraszam, że weszłam ale myślałam, ze Zayn śpi.
- Nie ma sprawy , rozumiem
- To może ja już pójdę
- Nie , nie. Niech pani zostanie , chociaż na chwile.
Zeszliśmy na dol, kierując się do kuchni. Irlandczyk zrobił nam herbatę po czym z się zaśmiał i powiedział:
-  Zayn mógłbyś się chociaż ubrać.
- Oj przepraszam z tego wszystkiego zapomniałem

*Oczami Zayn'a*
Po chwili zszedłem do kuchni już ubrany. Niall rozmawiał z moja mama jak by znal ją wieki. Myślałem ze mój chłopak jest wstydliwy ale chyba się myliłem  Po chwili usłyszałem dźwięk moje telefonu udałem się do salonu aby odebrać  Na wyświetlaczu pisało Liam. Nie odebrałem  Dzwonił jeszcze kilka razy. Po minie mojej mamy wiedziałem, ze coś może się domyślać. Nie myliłem się zapytała:
- Kochanie czy wszystko jest w porządku?
- No własnie Zayn. Coś się stało? - wtrącił się Niall
Nie odpowiedziałem. Po prostu nie wiedziałem co mam powiedzieć.
- To znowu Liam - zapytał
- Tak, tak to On. Mamo musisz mi doradzić, co mam zrobić ?
-Zayn opowiedz mi wszystko na spokojnie a na pewno coś z tym zrobimy.
- No dobrze. No to pamiętasz tego... Liama Payna co z nim bylem?
- Tak, pamiętam.
- No to on mnie zostawił bo stwierdził ze go nie zadawałam  Po tygodniu spotkałem Niall'a i się w nim zakochałem  Ostatnio Liam bardzo często do mnie dzwoni i prosi o spotkania, ze chce wszystko wytłumaczyć  ze chce do mnie wrócić. Ja mamo.... Ja już go nie kocham. Jestem szczęśliwy z moim blondynkiem.
- Synku musisz mu to powiedzieć, ze masz teraz innego i ze jesteś szczęśliwy.
- Mamo ja mu to powiedziałem a On stwierdził  ze nikt mnie nie zadawała tak jak Liam Payn. Skąd on może o tym wiedzieć. Rozumiesz mamo, jak On mógł mi tak powiedzieć. Skąd On wie jaki jest Niall.
- Zayn. On musiał coś powiedzieć na swoja obronę  ale pamiętaj słowa " Człowiek potrafi zniszczyć  ale nie pokonać . Liam własnie tak chce zrobić  On może zniszczyć Ciebie ale nie pokonać waszej miłości  która kwitnie na każdym kroku.
- To jak Pani myśli co Zayn powinien zrobić?
- Przede wszystkim musicie z nim porozmawiać. Zayn kochanie na spokojnie nie nerwowo.
- Mamo, ale z tym człowiekiem nie da się na spokojnie.
W tym momencie Niall chwycił mnie za rękę i powiedział:
- Zayn, damy rade. Porozmawiamy z nim i wszystko mu powiemy.
- Widzisz skarbie jakie masz wsparcie u swojego chłopaka.
- Wiem i za to go właśnie kocham.
- Dobra, to Ja uciekam. Zostawiam was samych.
- Dziękuję za pomoc. Kocham Cie mamo.
- Przemyślcie to na spokojnie. Tez cie kocham synku...

* Oczami Niall'a*
Mama Zayn' a wyszła. Siedzieliśmy na kanapie wpatrując się w ścianę i nic nie mówić. W końcu Mulat powiedział:
- I co my teraz zrobimy?
- Zayn zadzwoń do niego i powiedz żeby to przeszedł.
- Nialler nie wiem czy to jest dobry pomysł.
- Myślę, ze jak nie spróbujemy to się nie dowiemy...
Mulat chwycił za telefon i wybrał numer do Liama. Po chwili usłyszałem jak Payn mówi:
- Co ? Już się stęskniłeś?
Zayn zacisnął usta i powiedział:
- Nie! Masz być u mnie za 15 minut.
- A jednak?!
Mulat rozłączył się a Ja powiedziałem:
- Zayn skarbie, będzie dobrze. Ja wytłumaczę mu, że ma trzymać się od nas z daleka.
Mulat nic nie opowiedział  Siedzieliśmy na kanapie tak jakieś 10 minut kiedy doszedł nas dźwięk dzwonka. Mulat wstał i poszedł otworzyć drzwi. Liam wszedł i ujrzał mnie. Jego mina zbladła...

*Oczami Zayn'a*
Zastanawiałem się co mamy mu powiedzieć  skoro żadna rozmowa mu nie wystarcza  Nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. To co się wydarzy później było straszne...
Niall zaczął mówić :
- Jak widzisz cel twego przyjścia jest inny niż Ci się wydawał. Zayn jest mój i nie pozwolę ci Go odebrać.
- Jesteś pewien? To ja wiem co Go zadowala. Liam zaczął się śmiać.

*Oczami Niall'a *
Nie wytrzymałem  podszedłem do niego i uderzyłem z pieści na tyle mocno, że upadł  Nie wiem skąd wzięło się nagle u mnie tyle siły  Z jego nosa zaczęła lecieć krew. Liam szybko wstał i podszedł do mnie oddając mi. Upadłem na ziemie z taka siłą  ze nie mogłem wstać. Głową uderzyłem o kant szklanego stołu  który chyba się rozbił... Straciłem przytomność...
Po jakimś czasie doszły mnie podniesione glosy. Słyszałem jak Zayn krzyczał:
- Co Ty zrobiłeś kretynie?!
-Zaczął się - powiedział Liam
Nagle usłyszałem nieznajomy głos który mówił;
- Mogę prosić Panów o cisze?
Otworzyłem oczy a nade mną stało dwóch lekarzy, leżałem na noszach chciałem podnieść głowę, ale szybko zrezygnowałem, gdy poczułem ten ból!
- Zayn! Zayn! - krzyczałem
- Niech się Pan nie rusza, zaraz zabierzemy Pana do szpitala- powiedział 1 z lekarzy
- Ja nie chce nigdzie jechać, dobrze się czuje. Zayn gdzie jesteś? Zrób coś!
- Nialler kochanie jedz. Ja zaraz dojadę samochodem.
- Bez ciebie nie pojadę, zrób coś!
Po chwili odezwał się lekarz mówić:
- Niech się Pan zbiera pojedzie Pan z nami bo widzę, ze innego wyjścia nie ma.
Słyszałem jak ratownicy w czerwonych mundurach szepczą coś do siebie ale mało mnie to interesowało  Wszystko mnie bolało, próbowałem ukryć to przed nimi i przed Zaynem...  Po kilku minutach dojechaliśmy do szpitala. Czułem się na tyle silnie żeby iść, ale lekarze uparli się i zanieśli mnie na niszach do jakiejś sali. Jeden z lekarzy pozwolił mi wstać i przejść na łóżko. Zakręciło mi się w głowie i chyba znowu straciłem przytomność.

* Oczami Zayn'a *
Bylem przerażony i zmartwiony. Postanowiłem  że zadzwonię do mamy i powiem jej co się stało. Po 10 minutach przyjechała, zdenerwowana i w kolko pytała:
- Co z Niallem.? Gdzie on jest? Co się w ogolę dzieje?
- Mamo! Nie wiem co z się dzieje, cały czas tu chodzą jakieś pielęgniarki i żadna z nich nie che powiedzieć mi co z się dzieje.
- Zayn zadzwoń do kogoś z jego rodziny.
- Nie wiem nic o jego rodzinie, ale mogę zadzwonić do Harrego. To jego kumpel.
Tak, jak powiedziałem tak zrobiłem. W słuchawce usłyszałem głos Stylesa
- No cześć stary. Dawno się nie odzywaliście. Co tam u was?
- Niall jest w szpitalu przyjedz tu! -krzyczałem....


środa, 20 marca 2013

Rozdział 3


Na początek chciałybyśmy przeprosić ze nas tyle nie było no i rozdziału.
Dziękuję jeszcze raz za wszystkie komentarze.
No i liczymy na dalsze wparcie (: Kochamy was xx 
___________________
*Oczami Nialla*
Nie wiem,nie mam pojęcia czy dobrze,zrobiłem,ale chciałem być szczery z Zaynem..Przecież nie mogłem tak tego ukrywać.Zayn...Ohhh jak sobie pomyśle ugh..
-Nialler wstawaj !
-Ooo Zayn!- Krzyknąłem całując go w policzek
-Zrobiłem naleśniki i mam plany na dzisiejszy dzień
-Jakie?
-Zobaczysz- powiedział
-Zayn?
-Tak blondasku?
-Booo...może mogli byśmy spróbować? Wiem,ze to wszystko toczy się szybko,ale jak nie spróbujemy to się nie do wiemy nie?
Zayn nic nie odpowiedział przysunął się do mnie i złączył nasze usta w długim pocałunku.
-Nialler Kocham Cie ! 
-Ja Ciebie tez Zayn,ja Ciebie też..

*Oczami Zayna* 
Taaak !W końcu mogę to powiedzieć
- Niall to mój chłopak ! 
Nie mogę w to uwierzyć...

*Oczami Nialla* 
Leżeliśmy wtuleni w siebie z Zaynem. Mulat delikatnie całował moją szyje..Ohhh...było mi tak dobrze...Nagle usłyszałem wibracje telefonu i powiedziałem :
- Zayn to do Ciebie,odczytaj
- Nie Nialler,nie teraz. Zrobię to później.
-Zayn kochanie,to może być ważne-powiedziałem i ułożyłem się w pozycji siedzącej
-No dobra ! 
Zayn oderwał się ode mnie i wyciągnął z kieszeni swoich spodni białego Iphona.

*Oczami Zayna*
Właśnie dostałem SMS,blondyn kazał mi odczytać..Odczytałem..To wiadomość od Liama..Czy ten Payn nie mógł wybrać sobie bardziej dogodniej chwili niż ta?Teraz jestem z Niallem,nie chce myśleć o nim,teraz w moim życiu jest tylko Nialler ! 
Ale muszę mu powiedzieć,że Liam był moim chłopakiem..Musze być z nim szczery..Na pewno wyczuł moje zdenerwowanie,ale co ja mam mu powiedzieć?


*Oczami Nialla*
Zayn od 5 minut patrzył na swój telefon i myślał.Czułem,że coś jest nie tak,coś musiało się stać !
-Zayn kocie co się dzieje?Siedzisz i patrzysz tak na ten telefon-powiedziałem kładąc ręce na brzuch Malika i tuląc się do niego od tyłu.
-Blondasku koniec naszych igraszek, muszę powiedzieć Ci coś ważnego - powiedział z powaga Mulat.
-Tak?
-Boo...Niall...Bo wiesz,ze jestem gejem tak? 
-Tak wiem i bardzo Cie kocham Zayn
-Ja ciebie też,ale to nie o to chodzi..
-To o co?
-Przed tobą...bo miałem już....
-Zayn miałeś już chłopaka?!- krzyknąłem
-Tak ! Niall spokojnie chce być z tobą szczery.On...On chce do mnie wrócić..zostawił mnie,ale Niall ja nie chce...Kocham Cie rozumiesz ?- powiedział na jednym oddechu
-Okey,Zayn spokojnie skoro nie jesteście już razem..No bo wiesz wtedy nie miałem Cie jak pilnować..Nie znałem Cie..Nie mam Ci tego za złe..- szeptem mu do ucha i delikatnie przygryzłem płatek jego ucha na co jęknął odwrócił się do mnie i usiadł na mnie okrakiem...Zaczął mnie całować..Ughh...było mi tak dobrze.Jego ręce błądziły pod moja bluzką,nie umiem opisać co wtedy czułem..Gdy leżeliśmy już bez koszulek,a Zayn zatrzymał się przy moich spodniach jękłem:
-Zaynn...? 
-Przepraszam,nie powinienem..
-Nie Zayn nie o to chodzi,Kocham Cie,ale musisz coś wiedzieć
-Tak?
-Bo..ja się boje..jeszcze nigdy..no wiesz..jeszcze nigdy tego nie robiłem..i nie wiem czy Ci się spodoba,wiesz ty miałeś Liama a ja nikogo. 
-Nialler dobrze spokojnie. To poleżymy sobie.

Dodał po chwili:
-Ja nie powinienem...
-Zayn,a ja chce z tobą...
-Nie Nialler Moja mama zawsze mi powtarzała,że ten pierwszy raz musi być romantyczny i z osoba którą się kocha,a nie spontaniczny i z byle kim.
-Zayn nie jesteś byle kim ! Jesteś moim Zaynem Malikiem.Zayn jesteś moim chłopakiem i Kocham Cie

Przybliżyłem
 się do niego i czule pocałowałem po czym dodałem :
-Ja naprawdę tego chce z Tobą,ale trochę się boje..potrzebuje czasu
Zayn nic nie powiedział tylko przytulił się do mnie i kiwnął głową na.potwierdzenie moich słów...

*Oczami Zayna*
Co ja zrobiłem? Zraziłem tylko do siebie Nialla ! Co on sob o mnie pomyślał? Ze jestem jakimś napaleńcem?
-Niall ja już muszę iść
-Spotkamy się jeszcze dzisiaj?
-No jasne - powiedział i złączył ponownie tego dnia nasze usta w długi pocałunku
Gdy wychodziłem usłyszałem:
-Pa kochanie

Wyszyłem
 własnie od Nialla,w sumie to nie wiem dlaczego,chyba zrobiło mi się wstyd..

Wyciągnąłem
 swojego białego Iphona i napisałem:

"Nialler xx Ja naprawdę nie powinienem,przepraszam xx Nie myśl sobie ze jestem jakimś napaleńcem Kocham Cie Zayn"

Przez jakiś czas zastanawiałem się czy wysłać SMS..Po chwili na myśle , wysłałem..Po dosłownie chwili odpisał;

"Zayn ! xx Nie jesteś żadnym napaleńcem ! Nie wiem co ci się ubzdurało ! Będę u ciebie za godzinę ( : Kocham Cie <3"


Widząc
 sms poczułem w sercu coś nie do opisania..

*Oczami Nialla*
Nie no nie dość,że Zayn wie ze nigdy..ugh..no ze nigdy tego nie robiłem to do tego uciekł ode mnie bo zrobiło mu się wstyd.. Musze do
Niego jak najszybciej pójść..





*15 minut później*


 Byłem nie daleko domu Zayn'a..Denerwowałem się trochę bo to dzisiejszej nocy chciałem pokazać Mulatowi jak bardzo kocham. Doszedłem do domu mojego chłopaka i nadusiłem na dzwonek. Nikt nie przychodził. Uznałem ze skoro to mój chłopak,to nie obrazi się jak tak po prostu wejdę. Po chwili byłem już w jego domu, ściągając białe nike i szary płaszczyk,usłyszałem czyiś głos. Tak to był głos Zayn'a ! Mój chłopak własnie brał prysznic idąc na gore usłyszałem jak Zayn wyzywa w łazience:


  - No szlak by to trafił  co za idioci robią takie rzeczy, jak można sprzedawać taki syf. 


Słysząc
 jak wyzywa skierowałem się od razu do łazienki.  Idąc w stronę Zayn wyobrażałem sobie mojego Malika pod prysznicem jak woda spływa po jego ciemnym, nieuniesionym ciele. W pewnej chwili poczułem jak rośnie mi mój kolega w spodniach. Nie mogłem wytrzymać,nie mogłem musiałem tam wejść. Zayn nie zorientował się,ze wszedłem rozebrałem się i za szlem go od tylu tuląc i mówiąc; 


-Masz mnie w całej okazałości Kochanie... 


 -Nialler mówiłem Ci,ze nie musisz 


 -Zayn skarbie chce tego dzisiaj, teraz i z Tobą ! Kocham Cie Widziałem uśmiech na twarzy Mulata, spodobało mu się.......






wtorek, 5 marca 2013

Rozdział 2

Dziękujemy za tyle komentarzy na Prologu i 1 Rodziale. To naprawde motywuje xx. Mamy nadzieje że dalej tak będzie xx Kochamy Was xx
     
                                ~~~~
Myślałem,że to włamywacze...
Po cichu skradałem sie w strone skąd dochodziły głosy. Gdy doszłem do kuchni..Tak to stąd dochodziły głosy.. Nagle usłyszałem;
- Hej, Zayn o czym tak myślisz? Wtajemniczysz mnie?
- Harry, powiem Ci ale nie tutaj..Jeszcze Niall wstanie i usłyszly..
- No stary, mów ! Nialler leży w swoim pokoju i słodko śpi
- To co chcesz wiedzieć?
- Czy ty i Niall? Czy czujesz coś do niego?
- Harry ja..ja... Ja jestem.. Bo jestem gejem wiem to od dawna... I Niall mi sie podoba..zakochałem sie w nim..Ale on nie jest mną za interesowany - powiedział Zayn i wbił wzrok w czarno - biale płytki.
- Skąd wiesz? Musicie się lepiej poznać !
- Gdy na "naszej randce" nagle powiedział, że musi iść czułem, że mu sie nie podobało..
- Wiesz mi mowi coś innego?
- Niby co?
- Że było fajnie..wrecz zacytuje "Harry było zajebiście"
Zaczeły uginac mi się nogi, wycofałem sie i po cichu udałem się do swojego pokoju. Nie wiedziałem co mam myśleć..wtedy..on myślał o mnie ! To nie mozliwe, On nie jest gejem.. Położyłem się i znowu usnołem.

*Oczami Zayna*
Nie wiedziałem, czy dobrze zrobiłem, że wyżaliłem się Harremu.Ale chociaż ktoś, prócz Doniy wie o mojej orientacji.. Po mojej głowie chodziły różne pytania, Czy Nialler traktuje mnie jako kumpla? Czy on coś do mnie czuje?
- Idź obudzić Nialla-Powiedział nagle Harry
- Nie nie lepiej żebyś ty poszedł
- Dalej wiem, że chcesz tam iść..
Bez słowa skierowałem sie w stronę schodów.. Gdy doszłem do jego sypialnii i zobaczyłem jak słodko śpi,aż chciałem podejść go pocałować..
- Dobra Malik,ogarnij się !-szepłem cicho do siebie.
Skierowałem się w stronę łóżka Nialla, usiadłem na brzegu i powiedziałem ;
-Niall -Nie odpowiadał, więc mówiłem dalej;
-Niall- I ty razem nie odpowiedział
- Niall- powiedziałem głośniej i skierowałem ręke w stronę jego policzka, głaszcząc go.
- Zay..Zayn co ty robisz w moim pokoju - spytał
- Jaa..Ja tylko bo Harry on..mnie zaprosił, mowił ,że nie bedziesz miał nic przeciwko..przepraszam..
- Nie, Zayn nie przepraszaj!
Niall, przybliżając swoją głowę do mojej szepnął;
- Nie jestem zły, że tu jesteś, ciesze się! A teraz chodź zejdziemy na dół bo jest głodny.
Schodząc na dół nasze ręce ocierały się o siebie. W pewnej chwili Irlandczyk chwycił moją ręke,a ja spojrzałem na niego pytajaco wtedy on powiedział:
- Jeśli nie mogę to puszcze
- Nie, nie mi to nie przeszkadza
Gdy zeszliśmy na dół Niall zapytał;
- Gdzie Harry?
- Nie wiem,był w kuchni

*Oczami Nialla*
Skierowaliśmy sie do kuchni, ale Harrego nie było.
- No trudno, posiedzimy sami, może pojdziemy na jakąś impreze?
- Z tego co wiem, impreze zrobiłeś sobie wczoraj sam.
Zaśmiałem się i powiedziałem:
- No Zayn, chce się rozerwać, nie daj sie prosić
- Dobra, ubieraj sie!
Po słowach Mulata udałem się na góre. Ściągnełem dres i założyłem niebieskie spodnie z obniżonym stanem i zwykły biały t-shirt.Zasatanawiałem się jeszcze nad butami, ale ostatecznie wybrałem białe nike i szybkim krokiem poszłem do łazienki.

*Oczami Zayna*
Moje myśli dalej zaprzątał Niall. No bo gdyby mnie nie lubi, to czy chwycił by mnie za reke ? Siedząc na fotelu z zamkniętymi oczami, nagle poczułem ciężar na swoich kolanach.Otworzyłem oczy i spojrzałem na Irlandczyka który spoczywał sobie na moich kolanach. Nie wiedziałem jak mam się zachować więc powiedziałem;
- Gotowy?

*Oczami Nialla*
Byliśmy już pod klubem kiedy zadzwonił telefon Zayna. Spojrzał na ekran i nie odebrał.
- Nie odbierzesz?
- Wiesz Nialler, nie chce sie denerwować. Kiedyś Ci wytłumacze
Co mi wytłumaczy co? Co to ma w ogóle być? Wiem to jest dziwne, ale ten słodki Mulat...ohh..jaki on jest ładny..Już, już Horan.
- Haloo Niall wszystko z tobą okey?-wyrwał mnie nagle glos Zayna
- Tak,tak chodź do środka

*2 godziny pozniej*
Od jakiś 2 godzin siedzimy przy barze i pijemy.
- Niall mam doscyc, chodz już stąd !
- Ok..Okey już się zbieram
Z trudem doszliśmy z powrotem pod dom Irlandczyka..
- Idz, już spać !
- Zayn
- Tak?
- Chodź, wejdz do mnie. Nie będziesz wracał w takim stanie w nocy.
- Nie, nie, nie chce robić problemu

*Oczami Zayna*
Oczywiście, że się zgodzę ! Musze najpierw sie z nim troche podroczyć.
- No, nie daj sie prosić, zostawisz mnie?
Machnąłem ręka na znak, żeby chłopak wszedł do domu.
- Zayn, poczekaj chwile ja tylko zrobie coś do jedzenia.

*Oczami Nialla*
Udałem się do kuchni w celu zrobienia czegoś do jedzenia, ale to nic nowego zawsze karmie dobrze swoich gości. Byłem odwrócony tyłem, więc nic nie widziałem. Nagle poczułem czyjeś zimne ręce pod swoją koszulką, oplatały mój brzuch...
- Ymm..przepraszam, nie powinienem..
- Chodz tu !
Chwyciłem Mulata za ręke przybliżyłem do siebie i powiedziałem
- Myśle, że już nadszedł czas
- Na co Nialler?
- Zayn, jaa...bo...Gdy jesteś koło mnie czuje sie bezpiecznie..Zayn podobasz mi się - powiedziałem spószczając wzrok z chłopaka
- Nialler, czuje dokładnie to samo..tylko...ja..jestem gejem Niall
Zauważyłem, że było mu wstyd,dlatego przyciągnełem jeszcze bilżej siebie i musnołem jego wargi.
- Wiesz.. Dla mnie to nowa sytuacja.Nigdy nie podobał mi sie chłopak,zawsze pociagały mnie dziewczyny
- Spokojnie Niall, spokojnie będe czekał na ciebie-powiedział odrywając się delikatnie ode mnie

*Oczami Zayna*
To wszystko jest jak sen..Niall, ten slodki Irlandczyk jest..jest mój? Ja mu sie podobam? A może Niall słyszał moją rozmowę z Harrym? Tysiące pytań krążyło mi po głowie..